Blog > Komentarze do wpisu
Bajka o liście zwierząt do zjedzenia

Kiedyś po okolicy rozniosła się wieść, że Król Lew sporządził listę zwierząt do zjedzenia. Usłyszały o tym zwierzęta i blady strach padł na puszczę i sawannę. Cóż było jednak zrobić? Wola króla...
Jako pierwszy do króla wybrał się jeleń:
- Królu, z tą listą to prawda? - zapytał.
- Tak, prawda - odparł lew.
- A czy ja na niej jestem?
- Tak, jesteś.
- Królu, a czy dasz mi chociaż kwadrans, abym pożegnał się z rodziną?
Tu lew zamyślił się na chwilę.
- Tak, biegnij...
Jeleń pobiegł do swojej rodziny, pożegnał się, wrócił i został zjedzony. No cóż - królewska wola, mimo iż okrutna, musiała być wykonana.
Jako następny przyszedł do lwa dzik. Drżącym głosem zapytał:
- Królu... Z tą listą... To prawda?
- Tak, prawda.
- Królu... A czy ja na niej jestem?
- Tak, jesteś.
Dzik zadrżał, ale cóż było robić. Wola króla.
- Królu, a czy dasz mi chociaż godzinkę, abym pożegnał się z rodziną?
- No dobrze, biegnij. Ale tylko godzinkę!
Dzik pobiegł do lasu, pożegnał się ze swoją liczną rodziną, wrócił i został zjedzony.
Następnego dnia przyszedł do lwa zajączek.
- Królu, czy z tą listą to prawda? - zapytał.
- Tak, prawda - odparł lew.
- Królu, a czy ja na niej jestem?
- Hm, sprawdźmy... Tak, jesteś.
Tu zapadła chwila milczenia. Zajączek zamarł na chwilę z przerażenia. Przecież wszyscy wiemy, jakim jest tchórzem. Jednak w pewnym momencie zajączek zdobył się na odwagę i zapytał:
- Królu, a czy mógłbyś mnie skreślić?
- Nie ma sprawy! - odparł lew.
Podobno wszyscy otrzymujemy od życia to, czego oczekujemy. A czego Ty oczekujesz?

poniedziałek, 28 grudnia 2009, majjacek

Polecane wpisy

  • Ostatni krok

    Kiedyś, w pewnej okolicy żył potężny, acz łagodny lew. Wybrani mogli podejść i pogłaskać go po gęstej grzywie. Wszyscy go podziwiali. Ludzie zjeżdżali się z cał

  • Nie drażnić czarowników! (2)

    Sen Kuby przerwało popiskiwanie budzika. Na zewnątrz budził się szary, zwykły poranek. Teresa podniosła się pierwsza. „Jak mi nie chce się iść do pracy

  • Bajka o rzeczach dobrych i złych

    Dawno, dawno temu, kiedy Cesarstwo Chin było w rozkwicie, a ludzi ceniono w nim bardziej za to kim byli, niż co posiadali, żył sobie w pewnej wiosce ubogi Mędrz